Podaż kalorii na diecie Raw może być bardzo różna. Jest opcja pochłaniania dużej ilości kalorii odżywiając się głównie orzechami i owocami. Jest także wersja niskokaloryczna, oparta na warzywach.
Przyjrzyjmy się obu opcjom.
Jeśli skorzystasz z pierwszej, dostarczysz sporej ilości kalorii (tłuszczy, węglowodanów), jednak wiele mniej tych najistotniejszych na dzień dzisiejszy  dla nas wartości odżywczych, czyli głównie chlorofilu, minerałów – wapnia, cynku, selenu, krzemu, manganu, etc.
Jeśli wybierzesz drugą wersję, priorytetem będą mikroelementy. Nie obawiaj się tutaj o braki węglowodanów, białka czy też tłuszczy.
Na co się zdecydować? Przeważać powinna druga opcja, zwłaszcza jak cierpisz na jakiekolwiek schorzenia. Nie musisz restrykcyjnie jej przestrzegać, jednak skup się głównie na niej.
Z tego co obserwuję jest ogromne zamieszanie jeśli chodzi o zawartość kaloryczną na surowej diecie. Obecne badania potwierdzają, że to właśnie na niskokalorycznych dietach ludzie osiągają sędziwy wiek żyjąc w zdrowiu.
Duża ilość owoców, nasion i orzechów nie jest najlepszym rozwiązaniem na surowej diecie.
Jeśli dalej uważasz, że nie będziesz mieć sił i wigoru na diecie bogatej w warzywa, z naciskiem na zielone liściaste, glony i kiełki możesz przeprowadzić eksperyment na sobie. Jeden miesiąc owoce lub owoce i orzechy (bogate w kalorie), drugi miesiąc kładąc nacisk na warzywa, kiełki, glony (plus owoce w mniejszej ilości –  20 – 30%). Oczywiście porcje nie mogą być głodowe. Pamiętaj tylko, ze połączenie nasion z owocami w wiekszej ilości nie jest dla nas korzystne.
Jeśli chodzi o początki na surowej diecie.
Doświadczenia osób są bardzo różne. Co ja zaobserwowałam i wielu innych.
Początkowo jesz więcej. Ciągle chcesz coś przekąsić. I jest to ok. Masz jeszcze wtedy nieprzyzwyczajony organizm do surowego pokarmu. Jelita zaczynają się oczyszczać. Wchłanianie jest słabsze z powodu obecności nagromadzonego śluzu w jelitach. Możesz mieć biegunki – jelita nie są przyzwyczajone do tak wysokobłonnikowej diety. Jeśli jesteś głodny, to zwiększ porcje. Jednak staraj się zwiększać je proporcjonalnie do piramidy, którą umieściłam na stronie. Nie objadaj się samymi owocami, ani orzechami. Jeśli pomimo zwiększenia porcji, dalej Ci czegoś brakuje, dołącz do diety więcej soków warzywnych (jedna lub  dwie szklanki, jak prowadzisz aktywny tryb życia, to nawet trzy, cztery…), kiełków lub awokado. Okrągłe poletko kiełków dziennie (zmieniaj rodzaje i uważaj na pleśń) powinno pomóc.
Pewnie ciężko Ci w to uwierzyć, że można być na diecie poniżej 1000 kcal i nie tracić na wadze oraz tryskać energią (tylko musi być to bardzo wartościowa dieta z dużą przewagą zielonych warzyw, zielonych soków, kiełków i glonów- tyczy się to głównie osób, które już dłuższy czas są na Raw np. Angela Stokes-Monarch lub też dieta Instytutu Hipokratesa).   Organizm miał sporo czasu, żeby nasycić się wartościami po wieloletnich brakach i już nie ma tak dużego zapotrzebowania. Znacznie lepiej też wchłania i przyswaja wartości. Taki stan osiągają niektóre osoby.
Jako ciekawostka -dieta (bufet) w Instytucie Hipokratesa (zwróć uwagę na dużą ilość kiełków):
do tego piją zielone soki z trawy pszenicznej.
Okazuje się obecnie, że powinniśmy na piedestale stawiać wartość odżywczą, a dopiero później kaloryczną (więcej – art. „Niszcząca temperatura – Energia”).
Przede wszystkim obserwuj siebie. Jeśli chudniesz patologicznie lub nie masz na nic sił, to znaczy, że gdzieś jest błąd. Pamiętaj również o ćwiczeniach fizycznych. To bardzo ważna kwestia, o której się często zapomina. Jeśli ciężko wytwac Ci na 100% surowej diecie, to dodaj ok. 20% produktów nieprzetworzonych, gotowanych. Pamiętaj, że niegdyś ludzie pościli w okresie przedwiosennym. Był to czas, kiedy plony jesienne się kończyły, zaś jeszcze nie było wiosennych nowalijek. Nie obawiaj się czasowego przejscia na niskokaloryczną dietę (jeśli oczywiscie nie masz żadnych przeciwskazań). Taka dieta ma właściwości oczyszczające.